Gdyby ktoś mnie spytał o niemiecką scenę muzyczną i jej najbardziej znanych wykonawców ostatnich, powiedzmy, 10-20 lat, byłbym w kropce.Jako że jeszcze 10 lat temu byłem pochłonięty mocną, metalową muzyką ten kraj nie wzbudzał u mnie szczególnego zainteresowania.Oczywiście mogę tu wymienić akty które zostały dostrzeżone na arenie międzynarodowej-wielki sukces Guano Apes, skoczne H-Blockx, hip hopowe Die Fantastischen Vier, pamiętam do bólu puszczaną na Vivie Sarah Connor.
Ciekawe brzmienia i swego rodzaju sukcesy odnosiła w 90-tych latach formacja Die Krupps, jak z procy wystrzeliła kariera Rammstein, za nimi podążyli Oomph!. I tu się mniej więcej moja wiedza kończy.

Wiadomo że nie chodzi o ilość ale jakość, więc cieszę się że pojawił się na horyzoncie nowy niemiecki zespół, który nie tylko gra ciekawą, mocną gitarową muzykę ale także powoli zostaje na świecie dostrzegany oraz doceniany.Mowa o bawarskim zespole OMEGA MASSIF.
Aby nie zanudzać nikogo, informacje o powstaniu zespołu i inne takie zamieszczam w linkach do poczytania gdzie indziej. Dyskografia
strona główna zespołu
muzyka do posłuchania plus darmowy download pierwszego albumu zespołu
Ja napiszę tylko tyle-od dwóch tygodni ich muzyka towarzyszy mi coraz częściej.działa jak narkotyk.Muzyka zespołu hipnotyzuje słuchacza, porywa go w podróż po górskich szczytach, zimnych niedostępnych miejscach, mrocznych krajobrazach, pejzażach kreślonych w naszej podświadomości. Każdy kto da szansę tym czterem panom, może zamknąć oczy i wczuć się w płynącą z głośników muzykę i wykreować swoją własną interpretacje.
Ja osobiście polecam odprężyć się na fotelu lub kanapie, zamknąć drzwi i nikogo nie wpuszczać,założyć słuchawki zamknąć oczy i dać porwać dżwiękom z ostatniej płyty.Niech muzyka stanie się latającym dywanem na który przypadkiem usiedliście, i niech was zabierze na podróż do miejsc gdzie jeszcze nigdy nie byliście.